RSS Mapa strony Mój portal Zadaj pytanie
    
Jesteś tutaj: Strona główna Aktualności Prawo pracy
Rozmiar tekstu: f1f2f3
Dokument aktualny
Ważny od 2014-09-22  

Spółka może być pracodawcą i płatnikiem składek zleceniobiorców firm powiązanych kapitałowo

Sąd Najwyższy orzekł, że jeżeli spółka zatrudnia pracowników, to ta spółka, i jej wspólnicy, jest pracodawcą. Praca na zlecenie lub na podstawie innej umowy cywilnoprawnej prowadzona na rzecz firmy powiązanej osobowo, kapitałowo oraz ściśle współpracującej z pracodawcą skutkuje uznaniem zleceniobiorców lub wykonawców usług bądź dzieł za pracowników w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych. To zaś oznacza obowiązek odprowadzania składek od wynagrodzeń z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych, niezależnie od ich rodzaju.

Stan faktyczny

Prowadzące działalność w branży spożywczej dwie spółki cywilne z miasta Ż. współpracowały ze sobą nie tylko jako przedsiębiorcy, ale także jako podmioty zatrudniające pracowników i zleceniobiorców. Łączyła je nie tylko branża (obydwie posiadały hurtownie), ale też i osoby wspólników - D. s.c. tworzyli bowiem wspólnie Dariusz P. i Romuald P., który byli jednocześnie wspólnikami drugiej spółki D. II s.c. razem z jeszcze jednym wspólnikiem.

Współpraca w zatrudnieniu pracowników polegała na dość specyficznym systemie pracy osób zatrudnionych w obu spółkach. Pierwsza z nich - D. s.c. podpisywała ze swoimi pracownikami umowy o pracę. Następnie, po pewnym czasie, druga ze spółek - D. II s.c. „przejmowała” część pracowników spółki D. w ten sposób, że podpisywała z nimi umowy zlecenia. W efekcie przez pewien czas pracownicy byli zatrudnieni jednocześnie w spółce D. na podstawie umowy o pracę i na podstawie umowy zlecenia w spółce D. II. Z tytułu wynagrodzeń w spółce D. II nie odprowadzano składek ZUS, gdyż, zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, pracownicy spełniający jednocześnie warunki do objęcia ich obowiązkowo ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi z innych tytułów, są zasadniczo obejmowani ubezpieczeniami tylko z tytułu stosunku pracy.

Dlatego też ZUS zainteresował się praktykami obydwu spółek i w efekcie kontroli nakazał zapłacenie ponad 100 tys. zł zaległych - zdaniem Zakładu - składek ubezpieczeniowych z tytułu zawartych ze spółką D. II umów zleceń.

Od tej decyzji ZUS wspólnicy spółki D., którzy byli adresatami postanowienia, odwołali się do sądu. W I instancji uzyskali korzystny wyrok - sąd decyzję uchylił, wskazując, że na podstawie zleceń pracownicy spółki D. wykonywali zazwyczaj inne prace. Spółka D. II była też, zdaniem sądu, odrębnym podmiotem gospodarczym.

Inaczej orzekł sąd II instancji, który z kolei zmienił wyrok sądu I instancji i oddalił odwołanie. Sąd ten stwierdził z kolei, że mamy tu do czynienia z tymi samymi podmiotami zawierającymi umowy o pracę i zlecenia. Sąd wskazał bowiem, że w obydwu wypadkach chodziło o spółki cywilne, które miały tych samych wspólników. Ponieważ spółka cywilna nie jest samodzielnym podmiotem gospodarczym (działalność prowadzą bowiem jej wspólnicy, a nie spółka, tak wynika z art. 4 ust. 2 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), toteż nie może być pracodawcą. A skoro pracodawcą powinni być wspólnicy, to pracownicy spółki D. byli de facto zatrudnieni jako pracownicy także przez wspólników spółki D. II. Składki ZUS powinny więc być odprowadzone także od zawartych przez spółkę D. II zleceń. Od tego wyroku skargę kasacyjną złożyli wspólnicy spółki D.

SN nie uwzględnił jednak skargi i oddalił ją w całości, podtrzymując tym samym orzeczenie sądu II instancji nakazujące zapłatę składek.

Uzasadnienie

Na wstępie uzasadnienia SN wytknął błąd sądowi apelacyjnemu. Stwierdził bowiem, że nieprawidłowe jest utożsamienie wspólników spółki cywilnej z pracodawcami. Zgodnie bowiem z art. 3 Kodeksu pracy pracodawcą może być też jednostka organizacyjna, zatrudniająca pracowników, chociażby nie posiadała ona osobowości prawnej. Do tej definicji pracodawcy odwołuje się też ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych.

W dalszej części uzasadnienia SN przyznał jednak, że sąd II instancji wydał prawidłowy wyrok, tylko uzasadnił go niewłaściwie.

Skład orzekający wskazał, że zgodnie z art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych za pracownika uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. W ustalonym i niekwestionowanym przez sądy stanie faktycznym doszło właśnie do takiej sytuacji. Związki pomiędzy obydwoma spółkami były bowiem tak silne, a współpraca na tyle ścisła, że można mówić o wykonywaniu pracy przez zleceniobiorców spółki D. II na rzecz swojego pracodawcy - spółki D.
Sąd wskazał, że wprawdzie nie jest do końca jasny powód ani korzyść, dla której obydwie firmy tak prowadziły swoją działalność i współpracę, ale w gruncie rzeczy pracodawca korzystał z efektów pracy zleceniobiorców drugiej spółki. To powoduje, że zasadne jest zastosowanie art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - stwierdził SN w konkluzji wyroku.
Komentarz eksperta
Michał Culepa

Sąd Najwyższy w opisywanym orzeczeniu rozstrzygnął dwie istotne kwestie.
Pierwsza dotyczy samej istoty pojęcia pracodawcy. Z wyroku wynika bowiem jednoznacznie, że pracodawcą może być także spółka cywilna, traktowana jako jednostka organizacyjna bez osobowości prawnej, zatrudniająca pracowników. Tym samym nie można stawiać równości pomiędzy przepisami prawa pracy a regułami rządzącymi działalnością gospodarczą (gdzie, jak wiadomo, s.c. zasadniczo nie jest uznawana za przedsiębiorcę, za to przedsiębiorcami są wspólnicy s.c.). Ważnym jest, aby s.c. miała podpisane umowy o pracę i posiadała odpowiednie zaplecze do zatrudniania pracowników.

Druga kwestia dotyczy skutków powiązań osobowych i kapitałowych dwóch - pozornie niezależnych - podmiotów gospodarczych. W sytuacji, gdy dwie firmy działają w tej samej branży, są ze sobą ściśle powiązane osobowo (ci sami wspólnicy lub udziałowcy) lub kapitałowo i korzystają równolegle z pracy tych samych osób, ale na różnych podstawach prawnych, to trudno uznać, że mamy do czynienia z zupełnie odrębnymi podmiotami, których efekty pracy służą wyłącznie jednej z firm.

Drugorzędną sprawą jest tu przedmiot umowy cywilnoprawnej (np. zlecenia) i umowy o pracę. Mogą być one różne, ale jeżeli korzyść odnoszą dwie strony - zleceniobiorca lub wykonawca usługi i pracodawca, to zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych (agencji, zlecenia, dzieła itp.) pracownicy jednej firmy będą tak samo traktowani jak pracownicy przy zatrudnieniu przez drugą firmę. Skutkiem będzie obowiązek odprowadzania składek ZUS od wszelkich umów zawartych z tą drugą firmą i - być może - nawet uznanie istniejących umów cywilnoprawnych za zawarte umowy o pracę, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Należy pamiętać, że art. 22 § 11 kp stanowi wyraźnie, że zatrudnienie w warunkach określonych w art. 22 § 1 kp (praca podporządkowana pracodawcy, za wynagrodzeniem) jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
Autor:  Michał Culepa

Więcej znajdziesz w hasłach: